Krukowate

Tak, tak, krukowate to też...wróblowate, od razu dodajmy: największe wróblowate. Aby sprawy uprościć, z ptaków, które widzimy w mieście, oprócz kilku zaledwie popularnych wyjątków m.in. gołębi, dzięciołów, kaczek, mew, prawie wszystkie są wróblowatymi. 

Natomiast prawdziwego kruka nie tak łatwo spotkać, chociaż jego kuzyni (z nim nalężący do krukowatych) otaczają nas zewsząd. Nie każdy jednak wie, że to nie tylko "zwykłe wrony" spacerują po miejskich trawnikach, ale również kawki, gawrony, sroki, a na obrzeżach miast i w parkach również sójki.

Gawron (Corvus frugilegus) to duży ptak o czarnym, lśniącym upierzeniu, powszechny w miastach i na polach. Jego duży dziób jest charakterystycznie rozjaśniony u nasady (przynajmniej u starszych osobników).
Teraz, przed zimą, zwiększa się w mieście liczba gawronów (zimą łatwiej tu o pożywienie, ale wiosną znów "wykwaterują się" na pola). Wśród naszych zimowych gawronów są goście z północy, bo polskie gawrony przelatują przed zimą nieco na południe, a na ich miejsce przylatują ptaki ze Skandynawii.


autor: Janek Sobczyński kl.V

Kawka (Corvus monedula) jest równie powszechna w mieście, co jej nieco większy krewniak. Na trawnikach i trawniczkach można (szczególnie zimą) spotkać połączone, duże stada tych ptaków.
Kawka jest bardziej siwa, niż czarna - takie wrażenie sprawia jej rozjaśniona głowa w czarnym "berecie" - i od gawrona mniejsza. Również dziób jest mniejszy i subtelniejszy. A oko potrafi nieraz zachwycić pięknym błękitem...

autor: Patrycja Mańk kl.II

Sroka (Pica pica) niegdyś była ptakiem przedmieść i wsi, ale ostatnimi laty "wprowadziła się" na dobre do miasta. Można ją spotkać wszędzie, gdzie tylko jest trochę zieleni.
Sroka jest pięknym, czarno-białym ptakiem, o charakterystycznym, długim ogonie i połyskujących piórach, niebieskich na skrzydłach, zielonych w ogonie.



autor: Łukasz Obara kl.V

Sójka (Garrulus glandarius) to najbardziej kolorowy z naszych ptaków krukowatych. Coraz częściej wizytuje miejskie parki, choć dawniej była typowym ptakiem leśnym. Ma piękny, łososiowy kolor, a błękitne piórko na skrzydłach jest po prostu prześliczne!


autor: Ewa Obara (mama kl.III i V)

I wreszcie wrona (Corvus corone).
Ani nie taka czarna, jak się powszechnie uważa, ani nie tak powszechna... W Warszawie można ją zobaczyć stosunkowo łatwo, ale w innych częściach kraju bywa rzadkością. Można ją rozpoznać po siwej "kamizelce", okrywającej grzbiet i brzuch. No i jest naprawdę duża...

autor: Łukasz Obara kl.V


A czarna wrona też jest, ale ten podgatunek, zwany czarnowronem, ma swój zasięg poza naszą zachodnią granicą...